Słodzik zamiast cukru

Słodzik zamiast cukru

wpis w: Testy produktów | 2

Słodzik zamiast cukru.

Fanów słodzików ciągle jest sporo, dlatego też postanowiłam sprawdzić, czy warto zastosować słodzik zamiast cukru i co tracę, wybierając inne metody osładzania sobie życia. Słodzik 1200 tabletek Sweetie gold nie zachęcał krzykliwym hasłem w stylu: „Bierz mnie!!!”. Podane suche fakty miały świadczyć o tym, jak dobrego wyboru dokonaliśmy kupując właśnie ten słodzik zamiast cukru: 1 tabletka Słodkiego Złotka ma 0,03 kcal, a słodzi tak jak 1 łyżeczka cukru czyli 20 kcal. W zasadzie jakby zjeść wszystkie tabletki na raz, to też nie powinno być wielkiego dramatu – w końcu to tylko 36 kcal. Zachęcona tymi wyliczeniami, jak zwykle zainteresowałam się tym, czym producent specjalnie się nie chwali czyli etykietą – taką to już mam wredną naturę. I oto co kryje się w tym skromnym opakowaniu: słodzik stołowy na bazie cyklaminianu sodu i sacharynianu sodu.

Slodzik zamiast cukru

Zawiera substancje słodzące: cyklaminian sodu E952 i sacharynian sodu E954, regulator kwasowości: wodorowęglan sodu E500, laktoza, regulator kwasowości – cytrynian sodu E331.

Słabo mi się zrobiło po tej lekturze, jeszcze zanim słodzik wyskoczył z opakowania. Cyklaminian sodu (E952) – produkt ewidentnie laboratoryjny, chętnie stosowany przez producentów żywności niskokalorycznej i napojów typu light,  ale też  obecny w napojach energetyzujących i odżywkach dla sportowców. Jego obecność gwarantuje nam, że wybierzemy słodzik zamiast cukru, bo przecież cukru nie zawiera, prawda? Cyklaminian sodu sam w sobie nie jest szkodliwy, jednak w organizmie człowieka ulega przemianie do cykloheksyloaminy, która już ma działanie rakotwórze. Nie zaleca się jego stosowania u kobiet w ciąży i dzieci. Ma gorzki smak, dlatego w produktach żywnościowych łączy się go najczęściej z sacharynianem, który tę gorycz ma maskować. Sacharynian sodu (E954) – często współwystępuje z cyklaminianem z powodów przedstawionych powyżej. Dane co do jego rakotwórczego działania nie są potwierdzone, ale ze względu na powszechne dodawanie do żywności, ograniczałabym jego spożycie. Wodorowęglan sodu (E500) – czyli tak zwana soda oczyszczona, a dla słabiej orientujących się w chemii: proszek do pieczenia. Generalnie nieszkodliwy. Laktoza – otrzymywana z serwatki mleka krowiego. U osób z nietolerancją raczej niewskazana. I wreszcie ostatni składnik, który ma nam pomóc podjąć decyzję, czy powinniśmy zastosować ten właśnie słodzik zamiast cukru – Cytrynian sodu (E331) czyli zakwaszacz. Powszechnie stosowany i uważany za nieszkodliwy. Dodawany do różnego rodzaju produktów o wydłużonym okresie przydatności.

Powiem szczerze, odeszła mi ochota na posłodzenie czegokolwiek. Zbyt dużo sztucznych tworów, zbyt mało natury. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy warto zastosować słodzik zamiast cukru, przeczytajcie skład. Czasami chyba lepiej wypić sok z wyciskanych owoców zamiast herbaty z chemią – może i ma trochę cukru, ale przynajmniej zostanie on wykorzystany przez nasz organizm bez mobilizowania sił obronnych na walkę z chemicznym „obcym”.

2 Odpowiedzi

  1. Witam. Widzę, że mało jest alternatyw do tradycyjnego cukru. Ja zostanę przy swojej stewii. Zastanawiam się, co wybrać w samolocie, kiedy zamiast cukru oferują nam zwykłe słodziki, które tu opisujesz? Ja sobie zawsze obiecuję, że wezmę ze sobą stewię ale nie wychodzi mi…

Zostaw Komentarz